czyli wszystkiego po trochu...
Wykorzystując materiały z Miechowskiego Kuferka należy powołać się na źródło: http://miechowski_kuferek.manifo.com/
dotyczy to także kopiowania i publikacji zdjęć.

Willa Świątków i Oryńskich w Charsznicy

Willa Świątków i Oryńskich w Charsznicy. Zbiory Andrzeja Oryńskiego.














Willa została wzniesiona przez Romana Świątka, który do 1952 r. był właścicielem Fabryki Przetworów Owocowych w Charsznicy. Budynek w latach 60. XX w. został wynajęty przez Gminną Spółdzielnię w Charsznicy, a następnie w latach 70.  zakupiony przez najemcę.

Z relacji pana Andrzeja Oryńskiego, wnuka Romana i Marii Świątków możemy się dowiedzieć o historii willi i przetwórni należących kiedyś do jego dziadków. 

Budynek został wzniesiony w 1919 r. u zbiegu ulic Miechowskiej i Kolejowej. Do tego czasu rodzina wynajmowała mieszkanie w nieistniejącym już budynku należącym do pana Bieleckiego. 

Dom zaprojektowany według koncepcji Romana Świątka i wybudowany przez ekipę kierowaną przez Franciszka Świątka oprócz części mieszkalnej na I piętrze posiadał na parterze pomieszczenia służącą działalności handlowej. Mieszkanie Świątków składało się z 7 pokoi, kuchni z pokoikiem służbowym, łazienki oraz przedpokoju i zajmowało powierzchnię 270 metrów kwadratowych. 

Granicę przydomowego ogrodu wyznaczała ulica Cicha. Przed domem stał basen, który został uwieczniony na kilku fotografiach oraz rosły 2 srebrne świerki, wielka jabłoń szara reneta, kilka agaw i prawdopodobnie rododendrony. Z czasem rośliny ozdabiające ogród zastępowano innymi. Chlubą Świątków była prawie stuletnia agawa. Agawy na zimę chowane były do piwnicy, co uniemożliwiono po upaństwowieniu przetwórni. Prowizoryczne pomieszczenie urządzone na tarasie niedostatecznie chroniło przed zimnem i mimo wielu wysiłków agawa przemarzła na dwa lata przed osiągnięciem wieku, w którym miała zakwitnąć i zakończyć swój żywot.

Na najniższej kondygnacji budynku mieściła się przetwórnia owoców działająca pod firmą „Fabryka przetworów owocowych Roman Świątek”. W pomieszczeniach produkcyjnych stał kocioł parowy, przecieraczka, kocioł do produkcji soku i tzw. vacum – aparat służący do smażenia marmolady pod zmniejszonym ciśnieniem. W znajdującej się obok piwnicy umieszczono kamienne kadzie.
Na zewnątrz domu stały 3 kadzie wykonane z drewna dębowego o pojemności 10 tys. litrów każda, ponadto kilka kadzi o podobnej pojemności stało na dzierżawionym placu po drugiej stronie ulicy Miechowskiej.

Ogród owocowy miał powierzchnię nie przekraczającą 3 hektarów. Miał kształt prostokąta, którego krótszy bok przylegał do ulicy Miechowskiej, natomiast dłuższy do ul. Szkolnej. Ogród ten był z 3 stron otoczony aleją wiodącą wśród świerków. Znajdowało się w nim ponad 600 drzew owocowych, głównie jabłoni z gatunków rzadko uprawianych w okolicy. 

Po śmierci Romana Świątka wiosną 1952 r. dom wraz z ogrodem przeszedł na własność spadkobierców - żony i trzech córek. Prowadzenia przedsiębiorstwa podjął się zięć Świątka, Tadeusz Oryński, jdnak zrezygnował z tego zajęcia wkrótce po ustanowieniu przymusowego państwowego zarządu w połowie 1952 r. Formalne upaństwowienie zakładu nastąpiło 3-4 lata później. W tamtym okresie  oprócz przetwórni, na parterze istniał sklep spółdzielczy (GS), gospoda należąca również do GS-u oraz służbowe mieszkanie kierownika gospody. Użytkowników tych narzuciły miejscowe władze.

Po upaństwowieniu przetwórni mieszkający na piętrze Oryńscy zajęli się produkcją sadzonek porzeczki i agrestu, a także po październiku 1956 r. założyli fermę kur na 500 niosek. Postępujące z upływem czasu ograniczenia swobód gospodarczych oraz podwyżki cen pasz skłoniły ich jednak do likwidacji fermy. 

W latach 60. Oryńscy wyprowadzili się z Charsznicy, natomiast dom stanowiący rodzinną współwłasność początkowo został wynajęty GS-owi, a następnie w 1976 r.  sprzedany dotychczasowemu najemcy. Jego stan techniczny pogarszał się z upływem czasu, aż do kolejnej zmiany właściciela. Obecnie znajduje się on w rękach prywatnego właściciela, który w ostatnim czasie przeprowadził remont.

Roman Świątek był mężem Marii Brustman, z którą miał pięcioro dzieci: dwóch synów bliźniaków, z których jeden zmarł w niemowlęctwie, natomiast drugi (Tadeusz) został zamordowany przez Niemców w 1944 r. oraz trzy córki - Halinę za Dzieduszyckim, Marię za Oryńskim i Danutę  która poślubiła słowackiego komentatora sportowego, Zelenaya. 

W czasie wojny w domu Świątków przebywała wywodząca się ze szlacheckiej rodziny znana malarka, Zofia Rudzka. Kilka lat po zakończeniu wojny przyjechała ponownie do Charsznicy, gdzie namalowała kilka portretów członków rodziny. Powstał także obraz prezentujący okazały dom Świątków.

Swiątkowie na balkonie domu od ul. Miechowskiej. Od lewej: Halina Dzieduszycka, w oknie Roman Świątek, przed nim Maria Oryńska, Tadeusz Świątek (stoi) przed nim Maria Świątkowa, Danuta Zelenay

Właściciele i pracownicy Fabryki Przetworów Owocowych i Zakładów Ogrodniczych . Zbiory Andrzeja Oryńskiego.

Fotografia zrobiona z okazji ślubu Haliny Świątkówny z hr. Wojciechem Dzieduszyckim.          W ostatnim rzędzie od lewej Zofia Dubajowa (siostra Marii Świątkowej), Władysław  Dubaj, Rajmund Nowak (krewny R. Świątka), Danuta Zelenay, Stefan Berdek, Janina Świątek (kuzynka R. Świątka).
I rząd od lewej: Janina Witkowska (siostra M. Świątkowej) z Markiem Oryńskim na kolanach, NN, NN, Roman Świątek, Maria Oryńska, Tadeusz Oryński, NN, NN-być może Leopold Brodziński, ostatni - pracownik przetwórni (Dynaś lub Kruszec). 
II rząd - w środku Stanisława Malinowska z Andrzejem Oryńskim na rękach.
 
Kreator stron internetowych - przetestuj